Wzgórze psów

Wzgórze psów

Jakub Żulczyk / Nov 14, 2019

Wzg rze ps w Zimna ciemna warmi sko mazurska prowincja Na jej tle doskonale skonstruowany mroczny thriller zaskakuj cy niepokoj cy wci gaj cy od pierwszej strony Ale to tylko najprostsze odczytanie nowej powie

  • Title: Wzgórze psów
  • Author: Jakub Żulczyk
  • ISBN: 9788380313507
  • Page: 104
  • Format: Hardcover
  • Zimna, ciemna warmi sko mazurska prowincja Na jej tle doskonale skonstruowany mroczny thriller zaskakuj cy, niepokoj cy, wci gaj cy od pierwszej strony Ale to tylko najprostsze odczytanie nowej powie ci ulczyka Tajemnicze zagini cia ludzi, makabryczne odkrycia zwi zane z ich odnalezieniem, dramat rodzinny g wnego bohatera to pretekst do mistrzowsko nakre lonego portrZimna, ciemna warmi sko mazurska prowincja Na jej tle doskonale skonstruowany mroczny thriller zaskakuj cy, niepokoj cy, wci gaj cy od pierwszej strony Ale to tylko najprostsze odczytanie nowej powie ci ulczyka Tajemnicze zagini cia ludzi, makabryczne odkrycia zwi zane z ich odnalezieniem, dramat rodzinny g wnego bohatera to pretekst do mistrzowsko nakre lonego portretu lokalnej spo eczno ci oraz uwik anej w miejscowe uk ady rodziny ulczyk pokazuje, jak ojcowie niszcz swoich syn w, m owie ony, przyjaciele przyjaci Zajmuje go pami o krzywdzie i wybi rczo tej pami ci Prowincja Polski jako miejsce, w kt rym wida metafizyczn prawd o polskim losie i Warszawa jako miejsce, gdzie przyjezdny z prowincji mo e wygra albo przegra , ale nie mo e spokojnie y Czy kar za z o mo e by inne z o Gdzie jest granica w wymierzaniu sprawiedliwo ci Jak zwykle ulczyka interesuje to, co kryje si pod powierzchni.

    • ✓ Wzgórze psów || ↠ PDF Download by ↠ Jakub Żulczyk
      104 Jakub Żulczyk
    • thumbnail Title: ✓ Wzgórze psów || ↠ PDF Download by ↠ Jakub Żulczyk
      Posted by:Jakub Żulczyk
      Published :2018-010-10T09:08:31+00:00

    About "Jakub Żulczyk"

      • Jakub Żulczyk

        Popularny pisarz m odego pokolenia Pochodzi z Nidzicy, uko czy studia dziennikarskie na UJ Wsp pracownik pism Lampa i Machina , tw rca rubryki Tydzie kultury polskiej w tygodniku Wprost Autor kilku powie ci, z kt rych dwie ostatnie Instytut i Zmorojewo wpisuj si w konwencj horroru przy czym Zmorojewo jest przede wszystkim powie ci przygodow dla m odszych czytelnik w Fani alternatywnej muzyki rockowej z kolei wysoko ceni sobie Radio Armageddon, wydane w 2008 Sam Jakub nazywa siebie pisarzem, niezale nym publicyst , recenzentem, felietonist , blogerem, konsumentem mieci i wzorowym odbiorc kultury masowej.


    155 Comments

    1. Za mroczny gotyk polskiej prowincji, za sprawiedliwość Punishera, za niesamowitą opowieść kryminalno-społeczną o tej stronie ludzkiej duszy, która ukrywa się w ciemnościach.


    2. osinskipoludzkuSą takie książki, które należy czytać w określonym wieku i w odpowiednim stanie ducha. Są takie książki na które trzeba się otworzyć i postarać się wywalić w kosmos cale to wyssane z mlekiem systemowej macochy poczucie poprawności politycznej i świętoszkowatość. Są książki, które powinny być przez niektórych ludzi omijane szerokim łukiem bo po prostu nie są na nie gotowi i raczej nigdy nie będą. Te książki wymagają pewnego rodzaju doświadczenia o [...]


    3. Gdzieś do połowy myślałem, że to książka o mnie i moich znajomych, pod koniec okazało się, że ona jest po prostu o Polsce.


    4. Jakub Żulczyk znów stworzył realną aż do bólu historię, tym razem nie o Krakowie czy Warszawie, ale o naszej pięknej polskiej prowincji - brudnej i będącej siedliskiem zła. Myślicie, że to kłamstwo? Takie miejsca istnieją naprawdę. I o tym pisze Żulczyk. A przy okazji o tym, jak powstaje zło, o zataczającej koło historii i o naszym przeznaczeniu. Mocna i warta lektury pozycja. Najlepsza do tej pory jeśli chodzi o prozę Żulczyka.


    5. Z Żulczykiem jest tak, że albo go pokochasz od razu, albo po prostu stwierdzisz, że z tej mąki chleba nie będzie. W moim przypadku muszę przyznać, że jak tak dalej pójdzie, to otworzę piekarnię :DNajnowsza książka Żulczyka to idealna pozycja na lato, mroczny thriller ( z kontekstem społecznym), od którego nie można się oderwać. Wzgórze psów to opowieść o powrocie do przeszłości, do miejsca, z którego się uciekło. Zwłaszcza z miejsca takiego jak Zybork. Zybork to mał [...]



    6. "Literatura syfu" - spotkałam się z takim określeniem. Żulczyk w formie, wciągająca i napisana ciekawym stylem książka osadzona w nietypowych klimatach.


    7. #nudaBelfer był świetny. Brawo panie Żuluś! Ale to opasłe tomisko jest nudne, rozwleczone i trochę słabe. Postaci jak w telenoweli brazylijskiej. Na 400 stronie nie pamiętasz kto jest kto. Powierzchowne zarysy charakterów, ludzie bez charakterów, wszyscy rzucają chujami i kurwami i myślą, że są gangsta ze small miasta, złamasy albo cwane kutasy. Trochę żenada. Kobiety są albo grube, albo chude, ale wszystkie brzydkie, stare i chujowe. Czy to jakiś mizoginistyczny problem? Str [...]


    8. Na początku myślałem że dam pięć gwiazdek, w środku że cztery, na końcu wyszło iż tylko trzy.Dlaczego w Polsce nie może powstać dobry kryminał, tylko produkowane są taśmowo jakieś pretensjonalne, zagmatwane, rozwleczone naśladownictwa bez krzty poczucia humoru, bez bohaterów o których losem możemy autentycznie się przejmować? I z motywacjami które da się zrozumieć? Klątwa, przekleństwo - rzeczywiście czasami czyjeś życie wygląda jakby wisiało nad nim fatum, ale n [...]


    9. O tym gdzie człowiek JEST, ale zupełnie zapomniany.Zanim sięgnęłam po „Wzgórze psów”, wiedziałam już jakie larum podnieśli niektórzy, odnośnie języka jakim operuje Jakub Żulczyk. Nie wiem, czy to ja jestem tak zepsuta, czy inni tak obrzydliwie poprawni, bo przyznam, że nie widzę przesadyzmu. Zatem zapytam - o co chodzi z tymi przekleństwami? Wszystko w powieści jest na swoim miejscu, ma swój sens i cel. Swoją drogą, w dobie plucia jadem, wszechobecnego hejta i kwiecisto [...]


    10. Powieść ze wszech miar godna polecenia. Nie tylko ze względu na dużą dozę autentyczności czy ilość punktów odniesienia do naszych realnych czasów, lecz przede wszystkim ze względu na szeroko zakrojoną eksplorację psychiki ludzi wyrządzających i otoczonych przez zło.Autor roztacza wizję miasteczka pogrążonego w mroku, pełnego skrytych i tajemniczych bohaterów. I chociaż kluczem do ich sekretów są pewne wyjątkowo okrutne wydarzenia z przeszłości, nie brak również taki [...]


    11. Dzyndzałki western! Hesus! To uczucie zażenowania przy lekturze Żulczyka towarzyszy mi od jego pierwszej powieści. Ale przychodzi moment, że po drugiej (Ślepnąc od świateł), czy w końcu trzeciej (Wzgórze psów), które przeczytałem, nabieram pewności, że to nie mogą być już juwenilia, ale po prostu taki styl. Tym bardziej, że w zasadzie każda z jego książek, które przeczytałem, jest kolejną odmianą poprzedniej - takie same: mężczyźni, kobiety, prowincja, warszawka, sz [...]


    12. 3,5/4Tak naprawdę nie wiem, co myśleć. Z jednej strony trochę przeintelektualizowana, z drugiej bluzgi co drugie słowo. Nie czyta się tego łatwo. Tuza marketingu na okładce walnęła 'thriller', bzdura.Z drugiej strony ta proza jest jak smoła, gęsta, czarna, przykleja się do ciebie i brniesz, zapadasz się coraz głębiej. Nie wiem, czy polecam. Zderzenie warszafki i prowincji, mogłabym żyć bez tej książki.


    13. 3,5/4Mam wrażenie, że zabrakło pomysłu na zakończenie wątków. I tak trochę za mało można było się wczuć w głównego bohatera. Ale ogólnie czytało się miło, momentami nawet starałam się zachwycić stylem i pomysłami, ale zawsze tuż przed klimaksem zachwytu coś jednak wyskakiwało, że się nie dało.Tak czy siak, jestem na tak. Siak nie przeważyło. Ale czekam na lepiej, wyżej i dalej.


    14. Dobry scenariusz do kolejnego filmu Smarzowskiego. Mroczny kryminał, generujący pytania o naturę zła, więc teoretycznie banał poruszany milion razy, ale Żulczyk jest świetny w tym jak oddaje klimat i charakter prowincji. Momentami zachwyt.





    15. Klimat tej powieści był dla mnie rozbrajający. Pewnie nie każdy się ze mną zgodzi, bo ktoś powie, że przegadane, ale w tym gadaniu coś właśnie jest :)


    16. Jakub Żulczyk zapomina pisząc, że to nie jest scenariusz. W nim właściwe byłyby zwroty: drzewa, dach z drzew, itp. To bardzo obrazowe, zupełnie jak w komiksie, dla mnie natrętne i niepotrzebne. Jakby autorowi brakowało przecinka, kropki Poza tymi komiksowymi przecinkami gubiłam się w relacjach między bohaterami, ale to zrzucam na barki mojego nieokrzesania czytelniczego. Jednak cała fabuła i okrąglutka opowieść jest bardzo dobra, myślę że nawet świetna. Nareszcie, wiele d [...]


    Leave a Reply